Rozwód a kredyt hipoteczny oznacza przede wszystkim, że sam wyrok rozwodowy nie wykreśla żadnego z byłych małżonków z umowy kredytowej. Jeżeli oboje podpisali umowę z bankiem, co do zasady oboje nadal odpowiadają za spłatę rat, dopóki bank nie zaakceptuje zmiany albo kredyt nie zostanie spłacony.
W praktyce najczęściej rozważa się cztery rozwiązania: dalszą wspólną spłatę, przejęcie kredytu przez jednego z byłych małżonków, sprzedaż nieruchomości i zamknięcie zadłużenia albo podział majątku z rozliczeniem nakładów i rat. Podział majątku między stronami nie wiąże banku, więc nawet prawomocne ustalenia między byłymi małżonkami nie wystarczą bez zgody kredytodawcy.
Najbezpieczniejszy pierwszy krok to porównanie umowy kredytowej, stanu własności nieruchomości i realnej zdolności kredytowej osoby, która miałaby przejąć zobowiązanie. Dopiero na tej podstawie warto składać wniosek do banku, negocjować ugodę albo planować sprzedaż mieszkania czy domu.
Kontrola praktyczna dla tematu „rozwód a kredyt hipoteczny” obejmuje co najmniej 3 obszary: sąd, pozew, małżonek, alimenty, kodeks rodzinny i dokumenty majątkowe; jeżeli pismo wskazuje termin 7, 14 albo 30 dni, licz go od doręczenia i zachowaj potwierdzenie wysyłki.
W sprawach rodzinnych podstawę trzeba zestawić z kodeksem rodzinnym, kodeksem postępowania cywilnego i dokumentami złożonymi do sądu.