Rozwód z orzeczeniem o winie ma sens głównie wtedy, gdy ustalenie odpowiedzialności za rozkład pożycia może przełożyć się na alimenty między byłymi małżonkami, ocenę zachowania stron i długofalowe skutki wyroku. Nie jest to automatycznie lepsza droga w każdej sprawie, bo zwykle wymaga szerszych dowodów, większej liczby twierdzeń procesowych i większej gotowości do sporu.
Najważniejsza decyzja na początku brzmi nie: „czy druga strona zachowała się źle”, ale: czy da się to wykazać konkretnymi faktami i dowodami oraz czy korzyść procesowa jest warta czasu, kosztów i obciążenia sprawy. Samo przekonanie o winie drugiego małżonka nie wystarcza, jeśli materiał dowodowy jest słaby, niespójny albo opiera się wyłącznie na ocenach.
W praktyce ta ścieżka częściej trwa dłużej, bywa bardziej konfliktowa i może wymagać przesłuchania świadków, przedstawienia dokumentów, wiadomości lub innych dowodów. Z drugiej strony, gdy jedna strona rzeczywiście nie ponosi winy za rozpad pożycia, wyrok z wyłączną winą drugiego małżonka może mieć realne znaczenie przy przyszłych roszczeniach alimentacyjnych.