Podatek od deszczu najczęściej oznacza opłatę za zmniejszenie naturalnej retencji terenowej, a nie klasyczny podatek zapisany w ustawie podatkowej. Co do zasady temat dotyczy właścicieli nieruchomości, na których duża część działki jest uszczelniona, a wody opadowe lub roztopowe nie wracają do gruntu w wystarczającym stopniu.
W praktyce trzeba sprawdzić przede wszystkim trzy rzeczy: powierzchnię nieruchomości, procent powierzchni wyłączonej z biologicznie czynnego gruntu oraz to, czy istnieją urządzenia do retencjonowania lub rozsączania wody. Dopiero po tych ustaleniach można ocenić, czy chodzi o ustawową opłatę retencyjną, lokalną opłatę za usługę kanalizacyjną albo czy w ogóle nie ma podstaw do obciążenia. W obiegu najczęściej pojawia się próg powyżej 3500 m2 oraz więcej niż 70% powierzchni wyłączonej z biologicznie czynnej retencji.
Kontrola praktyczna dla tematu „podatek od deszczu” obejmuje co najmniej 3 obszary: urząd skarbowy, podatnik, PIT, VAT, CIT, ustawa i formularz podatkowy; jeżeli pismo wskazuje termin 7, 14 albo 30 dni, licz go od doręczenia i zachowaj potwierdzenie wysyłki.
W podatkach sprawdź właściwą ustawę, objaśnienia lub formularz oraz dane wymagane przez urząd skarbowy.