Umowa dożywocia a zachowek najczęściej oznacza, że wartość nieruchomości przeniesionej w ramach prawidłowo wykonywanego dożywocia nie jest doliczana do substratu zachowku tak jak darowizna. Dzieje się tak dlatego, że dożywocie co do zasady ma charakter odpłatny: jedna strona przenosi własność nieruchomości, a druga przejmuje realne obowiązki utrzymania, opieki i zapewnienia miejsca do życia.
To jednak nie daje pełnej automatycznej ochrony przed sporem. Ryzyko rośnie, gdy umowa była tylko formalna, świadczenia nie były wykonywane, strony faktycznie chciały ukryć darowiznę albo dokumenty nie pokazują, że nabywca rzeczywiście ponosił ciężary wynikające z umowy.
Przed podjęciem decyzji warto oddzielić trzy kwestie: czy doszło do prawdziwego dożywocia, jakie obowiązki wpisano do aktu notarialnego i czy później były wykonywane w praktyce. Właśnie te elementy zwykle przesądzają, czy roszczenie o zachowek będzie słabsze, czy pojawi się realny materiał do kwestionowania umowy.