Zadośćuczynienie to świadczenie pieniężne za krzywdę niemajątkową, a więc za ból, cierpienie fizyczne lub psychiczne, trwałe następstwa zdarzenia albo naruszenie dóbr osobistych. Najczęściej pojawia się obok odszkodowania, ale dotyczy innego uszczerbku: odszkodowanie wyrównuje stratę majątkową, a zadośćuczynienie ma łagodzić skutki krzywdy, której nie da się precyzyjnie wyliczyć rachunkami.
Na starcie trzeba odpowiedzieć na cztery pytania: czy doszło do krzywdy, jaka jest jej skala, z czego wynika odpowiedzialność drugiej strony i jakie dowody to potwierdzają. Dopiero potem ma sens ocena kwoty, wezwanie do zapłaty albo decyzja o skierowaniu sprawy do sądu.
W praktyce najwięcej sporów nie dotyczy samego słowa "zadośćuczynienie", lecz tego, czy krzywda została dobrze opisana, czy dokumentacja medyczna albo inne dowody pokazują jej rozmiar i czy nie pomylono tego roszczenia z żądaniem zwrotu konkretnych kosztów. Przed decyzją sprawdź co najmniej 3 elementy: właściwy dokument, termin oraz organ albo drugą stronę sprawy.
Kontrola praktyczna dla tematu „zadośćuczynienie” obejmuje co najmniej 3 obszary: ubezpieczyciel, poszkodowany, zgłoszenie szkody, umowa, ustawa i decyzja; jeżeli pismo wskazuje termin 7, 14 albo 30 dni, licz go od doręczenia i zachowaj potwierdzenie wysyłki.
Przed decyzją sprawdź aktualną ustawę albo kodeks, właściwy formularz, załączniki i termin wynikający z dokumentu.