Hejt w internecie może dawać ofierze kilka równoległych narzędzi: żądanie usunięcia treści, ochronę dóbr osobistych, dochodzenie przeprosin albo zadośćuczynienia oraz zgłoszenie sprawy, gdy wpis ma charakter znieważający, poniżający, grożący albo bezprawnie ujawnia dane. Sama etykieta „hejt” nie rozstrzyga jeszcze sprawy, ale obraźliwe komentarze, memy, filmy i wpisy publikowane publicznie mogą wywoływać realne skutki prawne.
Najbezpieczniej zacząć od zabezpieczenia materiału: zrzutów ekranu, linków, dat, nazwy profilu i informacji, gdzie treść była widoczna. Dopiero potem warto zdecydować, czy wystarczy zgłoszenie do serwisu, czy potrzebne jest pismo przedsądowe, pozew o ochronę dóbr osobistych albo zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia czynu zabronionego.
Jeżeli ofiarą jest dziecko albo wpis łączy obelgi z nękaniem, groźbami lub publikacją danych, nie warto zwlekać. W takich sprawach znaczenie ma nie tylko treść, ale też powtarzalność, zasięg, identyfikowalność autora i ryzyko dalszego rozpowszechniania.
Kontrola praktyczna dla tematu „hejt w internecie” obejmuje co najmniej 3 obszary: administrator danych, PUODO, RODO, wniosek, zgoda i dokumentacja; jeżeli pismo wskazuje termin 7, 14 albo 30 dni, licz go od doręczenia i zachowaj potwierdzenie wysyłki.
Przed decyzją sprawdź aktualną ustawę albo kodeks, właściwy formularz, załączniki i termin wynikający z dokumentu.